Od małego przedsiębiorstwa w Konstantynowie Łódzkim do wiodącej firmy tkackiej w województwie. Sukces nie byłby możliwy bez unijnej dotacji w wysokości 815 tysięcy złotych.

Przedsiębiorstwo „WAK” zostało założone w latach 90. przez pana Wojciecha Kopytowskiego, który – jak sam przyznaje – z przemysłem włókienniczym związany jest już od niemal 50 lat. Mała, rodzinna firma zasłynęła z wysokiej jakości koców docenianych przez klientów nie tylko z Konstantynowa, lecz także z całej Polski. Z roku na rok przedsiębiorstwo rozwijało się, sukcesywnie poszerzając swój asortyment. Koce zdobyły również uznanie instytucji wojskowych, które stały się jednym z głównych odbiorców produkcji.
Dzięki wsparciu z Unii Europejskiej przedsiębiorstwo mogło zainwestować przede wszystkim w nowoczesne krosna, które całkowicie odmieniły sposób pracy w zakładzie. Urządzenia można podłączyć do Internetu i obsługiwać zdalnie, dzięki czemu jeden operator jest w stanie nadzorować kilka maszyn jednocześnie. Największą zmianą okazało się jednak przejście z analogowych, papierowych wzorów na wersje cyfrowe. Przygotowanie krosna do pracy, które wcześniej zajmowało nawet 90 minut, obecnie trwa dziewięć razy krócej. Nowe krosna pracują szybciej, precyzyjniej i umożliwiają błyskawiczną zmianę wzorów, co znacząco zwiększyło wydajność firmy oraz pozwoliło jej wejść na poziom nowoczesnej produkcji zgodnej z ideą Przemysłu 4.0.
Firma nie jest kilkuletnim projektem. Chciałbym, aby moja rodzina mogła ją rozwijać w kolejnych latach. By o naszych kocach usłyszał cały świat – z rozmowie z nami dodaje pan Wojciech Kopytowski, właściciel firmy P.P.H.U „WAK”.
Dotacja unijna w wysokości 815 tysięcy złotych umożliwiła rozwój przedsiębiorstwa i otworzyła przed rodziną z Konstantynowa zupełnie nowe możliwości, w tym otwarcie się na rynki zagraniczne. Anglia i Niemcy to jedne z krajów, które chętnie nabywają wyroby marki „WAK”.